Pentagon tworzy tajny „Space Tiger Team” do śledzenia UAP. Co się dzieje nad nami?

Pentagon powołuje specjalny zespół do badania UAP w kosmosie i między środowiskami. Dokumenty FOIA ujawniają zakres działań i zaangażowane agencje.

Pentagon tworzy tajny „Space Tiger Team” do śledzenia UAP. Co się dzieje nad nami?

W cieniu oficjalnych komunikatów i standardowych raportów pojawia się informacja, która wskazuje na działania prowadzone poza głównym obiegiem, bo amerykańskie wojsko uruchomiło specjalny program mający na celu śledzenie obiektów, które nie wpisują się w znane kategorie technologiczne. Z ujawnionych dokumentów wynika, że Pentagon powołał zespół określany jako „UAP Space Tiger Team”. Informacje te pochodzą z formularza Joint Staff Action Processing Form Departamentu Obrony. Dokument został uzyskany w ramach wniosku Freedom of Information Act. Wynika z niego, że inicjatywa została uruchomiona pod koniec dwa tysiące dwudziestego trzeciego roku. Za działania odpowiada biuro All-domain Anomaly Resolution Office, znane jako AARO. Zespół skupia się na obiektach określanych jako „spaceborne” oraz „transmedium”. Oznacza to, że chodzi o zjawiska obserwowane w przestrzeni kosmicznej lub zdolne do przemieszczania się między różnymi środowiskami. Mowa o obiektach, które mogą przechodzić z orbity do atmosfery, a nawet do środowiska wodnego. To rozszerza zakres obserwacji poza tradycyjne przestrzenie operacyjne.

W skład zespołu wchodzą kluczowe struktury wojskowe i wywiadowcze. Uczestniczą w nim między innymi U.S. Space Command oraz U.S. Northern Command. Zaangażowany jest także NORAD oraz U.S. Space Force. W działaniach biorą udział Siły Powietrzne oraz National Reconnaissance Office. Do współpracy włączono również National Security Agency. Celem zespołu jest poprawa wykrywania UAP w przestrzeni kosmicznej. Równolegle rozwijane są systemy raportowania tych zjawisk. Plan zakłada także budowę długoterminowych strategii reagowania. Chodzi o zamknięcie luk w świadomości operacyjnej i przygotowanie na potencjalne zagrożenia. Działania te mają włączyć temat UAP do standardowego planowania obronnego.

Inicjatywa wynika bezpośrednio z zapisów ustawy National Defense Authorization Act na rok dwa tysiące dwudziesty trzeci. Ustawa ta wprowadziła wymóg spójnego raportowania UAP we wszystkich domenach. Pierwsze spotkanie zespołu zaplanowano na okolice dwunastego grudnia dwa tysiące dwudziestego trzeciego roku. W dokumentach pojawia się również pojęcie obiektów transmedium. Są to obiekty zdolne do przemieszczania się między przestrzenią kosmiczną, powietrzną i wodną. Takie przypadki były już wcześniej odnotowywane w oficjalnych raportach. Wiele z nich wyjaśniono jako balony, drony lub szczątki. Jednak część incydentów nadal pozostaje niewyjaśniona. Dotyczy to szczególnie obiektów o dużej prędkości i manewrowości bez widocznego napędu. Dokumenty pokazują, że wojsko traktuje te przypadki na tyle poważnie, by angażować skoordynowane zasoby.

Ujawnienie dokumentów zawdzięcza się badaczowi John Greenewald, który od lat zajmuje się analizą materiałów FOIA. Opublikował je pierwszego maja dwa tysiące dwudziestego szóstego roku. Trwają kolejne wnioski o udostępnienie dodatkowych informacji. To wskazuje, że zakres działań zespołu może być szerszy niż obecnie wiadomo. Cała inicjatywa wpisuje się w rosnące zainteresowanie tematem UAP na poziomie oficjalnym. Pokazuje również, że przestrzeń kosmiczna staje się kolejnym obszarem obserwacji tych zjawisk. W praktyce oznacza to rozszerzenie definicji bezpieczeństwa. Zjawiska niewyjaśnione zaczynają być traktowane jako potencjalny element środowiska operacyjnego. A to sugeruje, że coś, co przez lata pozostawało na marginesie, zaczyna być włączane do głównego nurtu analizy.