Rwanda 1994 Operacja Crimson Mist, tajny eksperyment kontroli umysłu i manipulacji tłumem...?!
Operacja Crimson Mist i teoria kontroli umysłu. Rwanda, mikrofale, ELF i manipulacja tłumem jako narzędzie globalnej dominacji.
Najbardziej obsceniczny, końcowy eksperyment kontroli umysłu, jaki kiedykolwiek został przeprowadzony przez Stany Zjednoczone Ameryki przeciwko suwerennemu państwu.
W wykładzie z 1995 roku dr Pierre Gilbert ostrzegł, że obowiązkowe szczepionki zawierające ciekłe kryształy, po wystawieniu na działanie częstotliwości magnetycznych, mogą zamienić zaszczepionych ludzi w zombie.
Powiedział, że w biologicznym zniszczeniu występują zorganizowane burze w polach magnetycznych, a tym co nastąpi będzie skażenie krwi ludzkości poprzez tworzenie celowych infekcji. Ma to być egzekwowane poprzez prawa czyniące szczepienia obowiązkowymi. Zawartość tych szczepionek umożliwi zdalne kontrolowanie osób zaszczepionych.
Szczepionki będą zawierały ciekłe kryształy, które osadzą się w komórkach mózgowych, stając się mikroodbiornikami pól elektromagnetycznych. Wysyłane będą fale o bardzo niskiej częstotliwości. Poprzez te fale radiowe o ekstremalnie niskiej częstotliwości zostanie wyłączone myślenie ludzi. W efekcie ci ludzie zostaną zamienieni w zombie.
To zostało już osiągnięte w Rwandzie.
Joe Vialls wyjaśnia to dobrze w tym artykule – źródło poniżej.
Operacja Crimson Mist.
Późnym popołudniem 6 kwietnia 1994 roku grad pocisków armatnich rozdarł kadłub samolotu pasażerskiego lecącego nad centralną Rwandą. Kilka sekund później płonący samolot eksplodował przy uderzeniu o ziemię, zabijając prezydenta Rwandy Habyarimanę, prezydenta Burundi Ntaryamirę oraz większość ich wysokich urzędników rządowych. W tej jednej, śmiertelnej milisekundzie cały polityczny system dowodzenia w Afryce Środkowej został pozbawiony głowy, otwierając drogę dla „Operacji Crimson Mist”, najbardziej obscenicznego eksperymentu końcowej kontroli umysłu, jaki kiedykolwiek przeprowadzono przeciwko suwerennemu państwu. „Crimson Mist” została niedawno użyta ponownie na mniejszą skalę w Iraku, co nie budzi już wątpliwości.
Gdy Habyarimana i jego współpracownicy spadali ku śmierci, niewielka grupa Amerykanów siedziała w dużej chacie na skraju dyskretnego pasa startowego pokrytego żwirem, kilka mil od stolicy Rwandy Kigali, będącego tymczasową bazą dla trzech nieoznakowanych samolotów transportowych C-130 Hercules. Wszyscy członkowie załogi posiadali sfałszowane dokumenty przedstawiające ich jako „badaczy atmosfery” zatrudnionych przez autentyczną cywilną agencję amerykańską, ale miały one służyć tylko jako identyfikacja awaryjna w przypadku przymusowego lądowania na wrogim terytorium. W praktyce, dla celów bezpieczeństwa, ani oni, ani ich trzy duże samoloty, nie znajdowali się w Afryce.
Gdy wiadomość o katastrofie prezydenckiego samolotu dotarła przez radio VHF, jeden z Herculesów został natychmiast przygotowany do startu. Inżynier pokładowy sprawdził mocowanie pakietów RATO, a naukowcy dokonali ostatnich regulacji dużej anteny mikrofalowej zamontowanej na tylnej rampie ładunkowej samolotu. To właśnie ten dziwny i ezoteryczny sprzęt miał bezpośrednio przyczynić się do śmierci ponad miliona afrykańskich cywilów w ciągu kolejnych stu dni. Choć całkowicie cichy w działaniu, pojedyncza antena mikrofalowa miała większy potencjał zabijania niż cała eskadra uzbrojonych w działka Gatlinga samolotów AC-130 Spectre.
Gotowość do masowego morderstwa.
Choć oficjalnie nazwano to „eksperymentem”, nikt z obecnych nie miał wątpliwości, że była to jedynie przykrywka dla makabrycznej operacji. Każdy członek zespołu został starannie sprawdzony przez amerykański wywiad, aby upewnić się, że posiada „odpowiednie cechy” i jest ideologicznie zaangażowany w dwa cele.
Pierwszym była rosnąca potrzeba kontrolowania lub eliminowania politycznego sprzeciwu za pomocą zdalnych środków w perspektywie XXI wieku, a drugim potrzeba zahamowania lub odwrócenia ogromnego wzrostu populacji na świecie, który zagrażał wyczerpaniu zasobów naturalnych, zwłaszcza wody i żywności. W praktyce oznaczało to gotowość do popełniania masowych morderstw, a wszyscy obecni przeszli ten test bezbłędnie.
Amerykańscy agenci w Kigali współpracowali z lokalnymi urzędnikami i członkami rwandyjskich służb bezpieczeństwa, podsycając podejrzenia o sabotaż w katastrofie samolotu prezydenckiego. Pod wpływem skorumpowanych władz plemiona Hutu zaczęły maszerować przeciwko Tutsi i rzucać w nich kamieniami. Na początku wyglądało to niewinnie, choć pojawiły się pierwsze rany zadane maczetami. Wtedy jednak Hercules przeleciał dokładnie nad nacierającymi Hutu i nagle wpadli oni w szał. Ich oczy zaszły mgłą, a nastrój tłumu zmienił się z gniewu w niekontrolowaną furię, i w ciągu kilku minut setki części ciał Tutsi zaczęły latać w powietrzu.
Tworzenie elektronicznej furii.
To, co załoga Herculesa właśnie osiągnęła, było tajemnicą znaną od końca lat pięćdziesiątych, kiedy badacze przypadkowo odkryli, że istnieje precyzyjna fala mózgowa sterująca każdą czynnością i każdym uczuciem. Problem polegał na tym, że każda z tych fal musiała być przekazywana z dokładnością do trzech miejsc po przecinku, inaczej nie działała. Jednak wraz z rozwojem tranzystorów i mikroprocesorów stało się możliwe praktyczne zastosowanie tych fal.
Ważne jest, że powtarzany setki razy w Rwandzie w 1994 roku efekt nie był klasyczną „kontrolą umysłu”, w sensie słyszenia głosów czy implantów w ciele. Było to raczej elektromagnetyczne wzmacnianie istniejącego stanu. Agenci najpierw kierowali Hutu przeciwko Tutsi, wzbudzali gniew i uzbrajali ich. Dopiero potem Hercules wzmacniał tę emocję falą „furii”, zmieniając tłum w niekontrolowanych maniaków. To nadal była kontrola umysłu, ponieważ zewnętrzne środki wymuszały zmianę zachowania.
Dr Elizabeth Rauscher-Bise, fizyk i badaczka współpracująca m.in. z NASA i US Navy, zidentyfikowała konkretne częstotliwości wywołujące nudności, szczęście i inne stany. Twierdziła, że w trzy miesiące mogłaby wpłynąć na zachowanie osiemdziesięciu procent ludzi w mieście bez ich wiedzy. Podczas jednego z pokazów uruchomiła falę powodującą szczękanie zębów u studentów po jednej stronie sali, a następnie u drugiej.
Ekstremalnie niskie częstotliwości.
Problem polega na dostarczeniu tych fal do celu, ponieważ mieszczą się one w zakresie od 0.1 do 25 herców, czyli podobnym do naturalnych częstotliwości Ziemi. Rozwiązaniem jest użycie wiązki mikrofalowej o wysokiej częstotliwości, modulowanej amplitudowo zgodnie z falą mózgową. Mikrofale w zakresie 1.0 do 3.0 gigaherców rozchodzą się liniowo, co pozwala precyzyjnie kierować je na określony obszar.
W przypadku Rwandy załoga musiała znać szerokość tłumu i parametry wiązki na danej wysokości, aby dokładnie objąć cel.
Bagdad i „plądrowanie”.
Europejscy eksperci uznali, że mniejsze wersje Crimson Mist użyto w Bagdadzie, aby stworzyć obraz Irakijczyków jako niebezpiecznych. Przykładem było „plądrowanie” muzeum. Najpierw zwabiono tłum jedzeniem, potem skierowano uwagę na muzeum strzałami z czołgu. Gdy żołnierze się wycofali, tłum nagle jednocześnie wpadł w szał i ruszył do środka, co według tej narracji nie jest naturalne.
Podejrzewa się również użycie tej technologii przy atakach na szpitale, mimo że były one kluczowe dla mieszkańców.
Bezpieczeństwo wewnętrzne.
Autor sugeruje, że podobne środki mogą być użyte w krajach zachodnich przeciw własnym obywatelom. Przywołuje protest w Londynie liczący 2.2 miliona ludzi i wskazuje, że tradyjne metody kontroli tłumu byłyby nieskuteczne.
W USA i Australii sytuacja według tej narracji również jest napięta, a potencjalne użycie niekonwencjonalnych środków kontroli ma być odpowiedzią na możliwe bunty społeczne.
Ostatecznie skuteczność takich działań, jeśli miałyby zostać użyte, zależy od ludzi.


