Kleszcze afrykańskie. Czy naprawdę są już w Polsce?

Czym są kleszcze afrykańskie, jakie choroby przenoszą i dlaczego eksperci coraz częściej mówią o ich obecności w Europie.

UWAGA! Jak donoszą zagraniczne media, na terenie USA mieszkańcy znajdują pudełka z kleszczami! To samo dzieje się w Polsce.

Jeszcze kilka lat temu temat afrykańskich kleszczy wydawał się czymś odległym i związanym głównie z gorącymi regionami Afryki oraz Bliskiego Wschodu, jednak wraz ze zmianami klimatycznymi, migracją ptaków i wzrostem temperatur coraz częściej pojawiają się informacje o ich obecności również w Europie, a nawet w Polsce, co sprawia, że temat przestaje być egzotyczną ciekawostką i zaczyna być analizowany jako realne zagrożenie zdrowotne. Chodzi głównie o kleszcze z rodzaju Hyalomma, które różnią się od typowych europejskich gatunków nie tylko wyglądem, ale również zachowaniem. Są większe, szybsze i bardziej aktywne podczas poszukiwania żywiciela. Potrafią aktywnie przemieszczać się za człowiekiem lub zwierzęciem na większe odległości niż zwykłe kleszcze spotykane w Europie.

Największe obawy związane są z chorobami, które mogą przenosić. Jedną z najgroźniejszych jest krymsko-kongijska gorączka krwotoczna, ciężka choroba wirusowa mogąca prowadzić do wysokiej gorączki, krwotoków i niewydolności narządów. Śmiertelność w ciężkich przypadkach może być bardzo wysoka. Kleszcze Hyalomma mogą również przenosić bakterie wywołujące riketsjozy oraz inne choroby odkleszczowe. To właśnie dlatego służby sanitarne i weterynaryjne monitorują pojawiające się przypadki tych pajęczaków w Europie.

W Polsce pojedyncze przypadki odnalezienia kleszczy Hyalomma były już zgłaszane przez naukowców i osoby prywatne. Najczęściej trafiają one do naszego regionu na ptakach migrujących z południa. W większości przypadków nie tworzą jeszcze stabilnych populacji, ale eksperci zwracają uwagę, że cieplejsze zimy i zmiany klimatyczne mogą zwiększyć szanse ich przetrwania. To właśnie ten scenariusz budzi największe zainteresowanie epidemiologów.

Charakterystyczne dla tych kleszczy są długie odnóża i bardziej agresywne zachowanie podczas poszukiwania żywiciela. W przeciwieństwie do wielu europejskich gatunków nie czekają biernie na trawie, lecz aktywnie przemieszczają się w kierunku potencjalnej ofiary. To sprawia, że kontakt z nimi może być trudniejszy do uniknięcia. Jednocześnie nadal pozostają stosunkowo rzadkie w Europie Środkowej.

Ochrona przed nimi opiera się na podobnych zasadach jak w przypadku zwykłych kleszczy, ale wymaga większej ostrożności. Podczas pobytu w wysokiej trawie lub na terenach leśnych warto nosić długie ubrania i stosować repelenty odstraszające owady oraz pajęczaki. Bardzo ważne jest również dokładne sprawdzanie ciała po powrocie z terenów zielonych. Im szybciej kleszcz zostanie usunięty, tym mniejsze ryzyko zakażenia.

Eksperci podkreślają, że nie należy wpadać w panikę, ale warto traktować temat poważnie. Obecność kleszczy Hyalomma w Europie jest faktem, choć nadal nie oznacza masowego zagrożenia dla mieszkańców Polski. Jednocześnie sytuacja pokazuje, jak szybko mogą zmieniać się zagrożenia biologiczne wraz ze zmianami środowiska i klimatu.

To właśnie dlatego temat afrykańskich kleszczy coraz częściej pojawia się w raportach i analizach epidemiologicznych, bo świat, w którym choroby i organizmy pozostawały ograniczone do jednego regionu, stopniowo przestaje istnieć, a granice biologicznych zagrożeń stają się coraz bardziej płynne.