• Anunnaki ukryta historia przeszłości.
    Anunnaki ukryta historia przeszłości.
    1 Σχόλια 0 Μοιράστηκε 1χλμ. Views
  • Historia satanizmu czyta Sławomir Knapikowski.

    https://rumble.com/embed/v6xw9e4/?pub=4l896h
    Historia satanizmu czyta Sławomir Knapikowski. https://rumble.com/embed/v6xw9e4/?pub=4l896h
    Zły
    1
    0 Σχόλια 0 Μοιράστηκε 1χλμ. Views
  • Tartaria zakłamana historia. Bardzo ciekawy materiał.
    Tartaria zakłamana historia. Bardzo ciekawy materiał.
    1 Σχόλια 0 Μοιράστηκε 1χλμ. Views 11
  • Strażnicy z Księgi Henocha – aniołowie czy istoty pozaziemskie?
    Od tysięcy lat ludzkość próbuje zrozumieć swoje pochodzenie, sens istnienia oraz tajemnicze istoty, które według dawnych przekazów miały wpływ na rozwój cywilizacji. Jednym z najbardziej intrygujących i kontrowersyjnych tekstów starożytności jest Księga Henocha – apokryficzne dzieło, które rzuca nowe światło na biblijną koncepcję aniołów, upadku oraz „Strażników”, znanych także jako Obserwatorzy.

    Strażnicy w Księdze Daniela

    W czwartej księdze proroka Daniela pojawia się enigmatyczna grupa istot określanych jako watchers – strażnicy. Opisywani są jako boscy nadzorcy, którym powierzono obserwowanie ludzkości oraz zarządzanie sprawami świata. Wielu biblistów utożsamia ich z aniołami, ponieważ w tradycji biblijnej aniołowie pełnili funkcję posłańców i wykonawców woli Boga.

    Według tych przekazów nic nie dzieje się na Ziemi bez wiedzy i zgody Strażników. Część z nich wiernie wypełnia swoje zadania, inni jednak buntują się przeciwko porządkowi, który mieli chronić.

    Księga Henocha – zakazana wiedza

    Znacznie więcej informacji o Strażnikach odnajdujemy w Księdze Henocha, tekście przypisywanym pradziadkowi Noego. Dzieło to zostało usunięte z kanonu Biblii w IV wieku naszej ery, choć do dziś zachowało się w tradycji etiopskiego Kościoła prawosławnego.

    Henoch opisuje, jak jeden ze Strażników zabiera go na ognisty rydwan i wznosi ku niebu. Relacje o kryształowych ścianach, świetlistych komnatach i podróży poza Ziemię brzmią zaskakująco nowocześnie – jak relacja osoby próbującej opisać zaawansowaną technologię, nie dysponując odpowiednim językiem.

    Z tego powodu niektórzy badacze i zwolennicy teorii starożytnych astronautów sugerują, że Henoch mógł być świadkiem kontaktu z cywilizacją pozaziemską.

    200 Strażników i zakazana wiedza

    Księga Henocha mówi o 200 Strażnikach, którzy zeszli na Ziemię, aby nadzorować rozwój ludzkości. Uczyli ludzi astronomii, matematyki, metalurgii, medycyny, a także sztuki wojennej. Była to wiedza, która wcześniej miała należeć wyłącznie do istot niebiańskich.

    Według tekstu Strażnicy byli istotami cielesnymi, jasnymi, promieniującymi światłem. Ich przywódcami byli Szemjaza oraz Azazel, często utożsamiany później z Lucyferem. Z czasem Strażnicy zbuntowali się, zeszli między ludzi, brali sobie ludzkie kobiety i stworzyli hybrydy znane jako Nefilim – istoty o nadludzkiej sile i zdolnościach.

    Upadek, bunt i narodziny mitu o Szatanie

    Historia buntu Strażników jest zdumiewająco podobna do późniejszego mitu o upadku Lucyfera. Przywódca niebiańskich istot sprzeciwia się boskiemu porządkowi, pragnie żyć wśród ludzi i przekazać im wiedzę. W tej interpretacji Szatan nie jest jedynie symbolem zła, lecz postacią, która przyniosła ludzkości cywilizację.

    To rodzi prowokujące pytanie: czy rozwój cywilizacji – technologia, nauka, kultura – był w oczach dawnych autorów czymś zakazanym?

    Strażnicy w mitach świata

    Podobne opowieści pojawiają się w niemal każdej starożytnej kulturze:

    Inkowie mówili o bogu Viracocha, który nauczył ludzi astronomii i rolnictwa.

    Majowie wierzyli, że Kukulkan przekazał im wiedzę o piśmie i matematyce.

    W Chinach legendarny władca Huang Di miał wprowadzić koło, pismo i tkactwo.

    W Mezopotamii pojawiają się Anunnaki – istoty zstępujące z nieba, półbogowie uczący ludzi cywilizacji.

    Zwolennicy teorii starożytnych astronautów twierdzą, że wszystkie te postacie to różne imiona tej samej grupy istot pozaziemskich.

    Wielki Potop i kara

    Kolejnym wspólnym motywem w mitach świata jest Wielki Potop. Biblia, sumeryjskie eposy, mit o Atlantydzie Platona czy legendy rdzennych Amerykanów – wszystkie mówią o globalnej katastrofie wodnej.

    Według Księgi Henocha potop był karą za skażenie ludzkości – zarówno moralne, jak i genetyczne. Strażnicy mieli ingerować w DNA człowieka, tworząc hybrydy, co doprowadziło do decyzji o zniszczeniu świata i rozpoczęciu wszystkiego od nowa.

    Z perspektywy współczesnej, przy znajomości inżynierii genetycznej, te opisy nabierają nowego, zaskakującego sensu.

    Aniołowie czy kosmici?

    Czy Strażnicy byli aniołami w sensie duchowym? A może byli istotami pozaziemskimi – fizycznymi, zaawansowanymi technologicznie, przybyłymi z innego świata?

    Jeśli przyjmiemy, że „anioł” to istota niepochodząca z Ziemi, to w dosłownym znaczeniu jest ona… pozaziemska.

    Księga Henocha pozostaje jednym z najbardziej tajemniczych tekstów starożytności. Niezależnie od interpretacji, zmusza do zadania fundamentalnego pytania: czy historia ludzkości jest naprawdę taka, jaką nam opowiedziano?

    Być może odpowiedzi wciąż czekają – ukryte, apokryficzne i niewygodne.
    Strażnicy z Księgi Henocha – aniołowie czy istoty pozaziemskie? Od tysięcy lat ludzkość próbuje zrozumieć swoje pochodzenie, sens istnienia oraz tajemnicze istoty, które według dawnych przekazów miały wpływ na rozwój cywilizacji. Jednym z najbardziej intrygujących i kontrowersyjnych tekstów starożytności jest Księga Henocha – apokryficzne dzieło, które rzuca nowe światło na biblijną koncepcję aniołów, upadku oraz „Strażników”, znanych także jako Obserwatorzy. Strażnicy w Księdze Daniela W czwartej księdze proroka Daniela pojawia się enigmatyczna grupa istot określanych jako watchers – strażnicy. Opisywani są jako boscy nadzorcy, którym powierzono obserwowanie ludzkości oraz zarządzanie sprawami świata. Wielu biblistów utożsamia ich z aniołami, ponieważ w tradycji biblijnej aniołowie pełnili funkcję posłańców i wykonawców woli Boga. Według tych przekazów nic nie dzieje się na Ziemi bez wiedzy i zgody Strażników. Część z nich wiernie wypełnia swoje zadania, inni jednak buntują się przeciwko porządkowi, który mieli chronić. Księga Henocha – zakazana wiedza Znacznie więcej informacji o Strażnikach odnajdujemy w Księdze Henocha, tekście przypisywanym pradziadkowi Noego. Dzieło to zostało usunięte z kanonu Biblii w IV wieku naszej ery, choć do dziś zachowało się w tradycji etiopskiego Kościoła prawosławnego. Henoch opisuje, jak jeden ze Strażników zabiera go na ognisty rydwan i wznosi ku niebu. Relacje o kryształowych ścianach, świetlistych komnatach i podróży poza Ziemię brzmią zaskakująco nowocześnie – jak relacja osoby próbującej opisać zaawansowaną technologię, nie dysponując odpowiednim językiem. Z tego powodu niektórzy badacze i zwolennicy teorii starożytnych astronautów sugerują, że Henoch mógł być świadkiem kontaktu z cywilizacją pozaziemską. 200 Strażników i zakazana wiedza Księga Henocha mówi o 200 Strażnikach, którzy zeszli na Ziemię, aby nadzorować rozwój ludzkości. Uczyli ludzi astronomii, matematyki, metalurgii, medycyny, a także sztuki wojennej. Była to wiedza, która wcześniej miała należeć wyłącznie do istot niebiańskich. Według tekstu Strażnicy byli istotami cielesnymi, jasnymi, promieniującymi światłem. Ich przywódcami byli Szemjaza oraz Azazel, często utożsamiany później z Lucyferem. Z czasem Strażnicy zbuntowali się, zeszli między ludzi, brali sobie ludzkie kobiety i stworzyli hybrydy znane jako Nefilim – istoty o nadludzkiej sile i zdolnościach. Upadek, bunt i narodziny mitu o Szatanie Historia buntu Strażników jest zdumiewająco podobna do późniejszego mitu o upadku Lucyfera. Przywódca niebiańskich istot sprzeciwia się boskiemu porządkowi, pragnie żyć wśród ludzi i przekazać im wiedzę. W tej interpretacji Szatan nie jest jedynie symbolem zła, lecz postacią, która przyniosła ludzkości cywilizację. To rodzi prowokujące pytanie: czy rozwój cywilizacji – technologia, nauka, kultura – był w oczach dawnych autorów czymś zakazanym? Strażnicy w mitach świata Podobne opowieści pojawiają się w niemal każdej starożytnej kulturze: Inkowie mówili o bogu Viracocha, który nauczył ludzi astronomii i rolnictwa. Majowie wierzyli, że Kukulkan przekazał im wiedzę o piśmie i matematyce. W Chinach legendarny władca Huang Di miał wprowadzić koło, pismo i tkactwo. W Mezopotamii pojawiają się Anunnaki – istoty zstępujące z nieba, półbogowie uczący ludzi cywilizacji. Zwolennicy teorii starożytnych astronautów twierdzą, że wszystkie te postacie to różne imiona tej samej grupy istot pozaziemskich. Wielki Potop i kara Kolejnym wspólnym motywem w mitach świata jest Wielki Potop. Biblia, sumeryjskie eposy, mit o Atlantydzie Platona czy legendy rdzennych Amerykanów – wszystkie mówią o globalnej katastrofie wodnej. Według Księgi Henocha potop był karą za skażenie ludzkości – zarówno moralne, jak i genetyczne. Strażnicy mieli ingerować w DNA człowieka, tworząc hybrydy, co doprowadziło do decyzji o zniszczeniu świata i rozpoczęciu wszystkiego od nowa. Z perspektywy współczesnej, przy znajomości inżynierii genetycznej, te opisy nabierają nowego, zaskakującego sensu. Aniołowie czy kosmici? Czy Strażnicy byli aniołami w sensie duchowym? A może byli istotami pozaziemskimi – fizycznymi, zaawansowanymi technologicznie, przybyłymi z innego świata? Jeśli przyjmiemy, że „anioł” to istota niepochodząca z Ziemi, to w dosłownym znaczeniu jest ona… pozaziemska. Księga Henocha pozostaje jednym z najbardziej tajemniczych tekstów starożytności. Niezależnie od interpretacji, zmusza do zadania fundamentalnego pytania: czy historia ludzkości jest naprawdę taka, jaką nam opowiedziano? Być może odpowiedzi wciąż czekają – ukryte, apokryficzne i niewygodne.
    Lubię
    1
    0 Σχόλια 0 Μοιράστηκε 2χλμ. Views 9
  • Metatron – człowiek, który stał się aniołem? Pozabiblijne źródła o tajemniczej przemianie

    W tradycji biblijnej ludzie i aniołowie są odrębnymi stworzeniami, jednak żydowska literatura mistyczna przedstawia wyjątkową postać, która wymyka się temu podziałowi. To Metatron – jedna z najbardziej zagadkowych istot w angelologii, nazywana „Księciem Obecności”, „Niebiańskim Skrybą” i strażnikiem Bożego tronu. Najciekawsze jest to, że w pozabiblijnych tekstach Metatron miał kiedyś być człowiekiem – biblijnym Henochem.

    Henoch pojawia się w Biblii krótko, ale intrygująco: „Henoch chodził z Bogiem, a potem go nie było, bo zabrał go Bóg”. To jedno zdanie stało się fundamentem dla obszernej literatury apokryficznej, która próbowała wyjaśnić, co tak naprawdę oznaczało „zabranie”. Najpełniejszą odpowiedź daje 3 Księga Henocha (Sefer Hekhalot), kluczowe działo żydowskiej mistyki merkawy. W niej Metatron sam opowiada swoją historię, zaczynając słowami: „Ja jestem Henoch, syn Jareda, którego Bóg wziął spośród ludzi”. Tekst jednoznacznie identyfikuje Metatrona jako przemienionego człowieka.

    Według tej księgi Bóg wzniósł Henocha do nieba, gdzie jego obecność wywołała protest aniołów, którzy uznali, że człowiek nie powinien mieszkać w świecie czystego ducha. W odpowiedzi Bóg miał objąć Henocha swoim światłem i całkowicie przemienić w istotę niebiańską. Otrzymał nowe imię – Metatron – którego etymologia jest sporna, ale często wiąże się je z greckim „meta thronos”, czyli „ten, który jest obok tronu”. To symboliczne, ponieważ według 3 Księgi Henocha Bóg ustanowił dla niego tron tuż przy swoim własnym, czyniąc go najwyższym niebiańskim urzędnikiem.

    Metatron otrzymał ogromne kompetencje: stał się skrybą wszechświata, zapisującym czyny ludzi i wydarzenia w niebie, a także nadzorcą aniołów. W tekstach kabalistycznych jego rola jeszcze wzrasta — jest przedstawiany jako strażnik przejścia między światem materialnym a duchowym oraz jako przewodnik dusz. W kabale bywa umieszczany w strukturze Drzewa Życia przy najwyższych sefirot, co podkreśla jego wyjątkowy status.

    Tak wysoki poziom wyniesienia sprawił, że postać Metatrona wzbudzała kontrowersje także wśród rabinów. W Talmudzie (Hagiga 15a) pojawia się historia mędrca, który widząc Metatrona siedzącego na tronie, uznał błędnie, że w niebie istnieją „dwie potęgi”. Fragment ten stał się przestrogą, a zarazem potwierdzeniem, że Metatron w żydowskiej mistyce zajmował miejsce niezwykle bliskie Bogu.

    Metatron jest jedyną postacią w całej żydowskiej tradycji, o której mówi się, że przeszła drogę od człowieka do najpotężniejszej istoty duchowej. Jego historia nie należy do Biblii kanonicznej, ale ma ogromne znaczenie w literaturze apokryficznej, kabale i mistycyzmie żydowskim. Dla wielu badaczy stanowi wyraz fascynacji ideą człowieka, który osiąga duchową doskonałość tak wielką, że staje się częścią niebiańskiego porządku.
    Metatron – człowiek, który stał się aniołem? Pozabiblijne źródła o tajemniczej przemianie W tradycji biblijnej ludzie i aniołowie są odrębnymi stworzeniami, jednak żydowska literatura mistyczna przedstawia wyjątkową postać, która wymyka się temu podziałowi. To Metatron – jedna z najbardziej zagadkowych istot w angelologii, nazywana „Księciem Obecności”, „Niebiańskim Skrybą” i strażnikiem Bożego tronu. Najciekawsze jest to, że w pozabiblijnych tekstach Metatron miał kiedyś być człowiekiem – biblijnym Henochem. Henoch pojawia się w Biblii krótko, ale intrygująco: „Henoch chodził z Bogiem, a potem go nie było, bo zabrał go Bóg”. To jedno zdanie stało się fundamentem dla obszernej literatury apokryficznej, która próbowała wyjaśnić, co tak naprawdę oznaczało „zabranie”. Najpełniejszą odpowiedź daje 3 Księga Henocha (Sefer Hekhalot), kluczowe działo żydowskiej mistyki merkawy. W niej Metatron sam opowiada swoją historię, zaczynając słowami: „Ja jestem Henoch, syn Jareda, którego Bóg wziął spośród ludzi”. Tekst jednoznacznie identyfikuje Metatrona jako przemienionego człowieka. Według tej księgi Bóg wzniósł Henocha do nieba, gdzie jego obecność wywołała protest aniołów, którzy uznali, że człowiek nie powinien mieszkać w świecie czystego ducha. W odpowiedzi Bóg miał objąć Henocha swoim światłem i całkowicie przemienić w istotę niebiańską. Otrzymał nowe imię – Metatron – którego etymologia jest sporna, ale często wiąże się je z greckim „meta thronos”, czyli „ten, który jest obok tronu”. To symboliczne, ponieważ według 3 Księgi Henocha Bóg ustanowił dla niego tron tuż przy swoim własnym, czyniąc go najwyższym niebiańskim urzędnikiem. Metatron otrzymał ogromne kompetencje: stał się skrybą wszechświata, zapisującym czyny ludzi i wydarzenia w niebie, a także nadzorcą aniołów. W tekstach kabalistycznych jego rola jeszcze wzrasta — jest przedstawiany jako strażnik przejścia między światem materialnym a duchowym oraz jako przewodnik dusz. W kabale bywa umieszczany w strukturze Drzewa Życia przy najwyższych sefirot, co podkreśla jego wyjątkowy status. Tak wysoki poziom wyniesienia sprawił, że postać Metatrona wzbudzała kontrowersje także wśród rabinów. W Talmudzie (Hagiga 15a) pojawia się historia mędrca, który widząc Metatrona siedzącego na tronie, uznał błędnie, że w niebie istnieją „dwie potęgi”. Fragment ten stał się przestrogą, a zarazem potwierdzeniem, że Metatron w żydowskiej mistyce zajmował miejsce niezwykle bliskie Bogu. Metatron jest jedyną postacią w całej żydowskiej tradycji, o której mówi się, że przeszła drogę od człowieka do najpotężniejszej istoty duchowej. Jego historia nie należy do Biblii kanonicznej, ale ma ogromne znaczenie w literaturze apokryficznej, kabale i mistycyzmie żydowskim. Dla wielu badaczy stanowi wyraz fascynacji ideą człowieka, który osiąga duchową doskonałość tak wielką, że staje się częścią niebiańskiego porządku.
    0 Σχόλια 0 Μοιράστηκε 1χλμ. Views 1
  • MK Ultra – mało znane fakty o najbardziej tajnym projekcie CIA

    Projekt MK Ultra kojarzy się z LSD, hipnozą i próbami „kontroli umysłu”, ale ta historia jest dużo bardziej złożona, niż sugeruje popkultura. Oto kilka mniej znanych wątków, które rzadko trafiają do mainstreamowych opisów:
    1. MK Ultra składał się z ponad 150 podprojektów – większość nie dotyczyła psychodelików.
    Choć LSD stało się symbolem MK Ultra, większość podprojektów dotyczyła zupełnie innych obszarów. Badano m.in.:

    - wpływ radiacji na podatność na sugestię,
    - eksperymenty z elektromagnetycznym wpływem na mózg,
    - metody zakłócania pamięci za pomocą hipnotycznych sekwencji językowych,
    - testy nad tym, jak różne kultury reagują na presję psychologiczną,
    - badania nad wpływem paraliżujących toksyn na zdolność składania zeznań.

    W dokumentach MK Ultra dominują raporty z teoretycznych badań nad psychologią przesłuchań – LSD to tylko najbardziej spektakularny fragment układanki.

    2. CIA finansowała projekty naukowe… nie informując naukowców, czym są.
    Setki naukowców – psychologów, neurologów, lekarzy – otrzymywały granty z tzw. „organizacji przykrywkowych”, nieświadome, że pracują dla MK Ultra.
    Jedną z takich instytucji było Human Ecology Fund, funkcjonujące jak zwykła fundacja naukowa.

    Wielu badaczy dopiero po latach dowiedziało się, że ich wyniki były wykorzystywane przez CIA, co wywołało duże oburzenie w środowisku akademickim.

    3. Eksperymenty prowadzono nie tylko w USA, ale także w Kanadzie, Niemczech i Japonii.
    W Kanadzie szczególnie głośne były działania psychiatry Donalda Ewana Camerona, który stosował:

    - „depatterning” – całkowite niszczenie osobowości pacjenta intensywnymi elektrowstrząsami,

    - „psychic driving” – godzinami puszczane w pętli nagrania sugestii,

    - długotrwałą sensoryczną izolację.

    Rząd Kanady z czasem wypłacił odszkodowania pacjentom Camerona, ale ich pełna liczba nie jest znana.

    4. MK Ultra badało… użycie placebo jako narzędzia manipulacji.
    Jednym z najbardziej zaskakujących raportów jest dokument poświęcony temu, jak sama wiara w działanie substancji może zmieniać zachowanie bardziej niż substancja.
    CIA interesowało, czy:

    - można „złamać” kogoś samą sugestią,

    - efekt placebo potrafi działać jak psychologiczna broń,

    - ludzie reagują inaczej, jeśli wierzą, że są obserwowani.

    Było to jedno z pierwszych dużych badań nad psychologią oczekiwań w kontekście kontroli zachowania.

    5. Część eksperymentów prowadzono w więzieniach – w zamian za… skrócenie wyroku.
    Najbardziej znane są testy w więzieniu w Lexington (Kentucky), gdzie więźniowie byli poddawani:

    - długim cyklom podawania psychodelików,

    - izolacji,

    - eksperymentom z zaburzeniem cyklu snu.

    Niektórzy zgodzili się na udział, ponieważ oferowano im skrócenie kary albo dostęp do narkotyków, co dziś traktowane jest jako poważne nadużycie etyczne.

    6. CIA interesowała się również… praktykami okultystycznymi
    To nie mit. W części podprojektów analizowano:

    - rytuały szamańskie,

    - techniki transowe,

    - medytacje ekstremalne,

    „niezwykłe” metody zmiany świadomości stosowane w kulturach Ameryki Południowej i Azji.

    CIA nie zamierzało ich stosować dosłownie, ale chciało rozumieć, jak kultury niezachodnie osiągają stany zmienionej świadomości – i czy można je wykorzystać w przesłuchaniach.

    7. Po ujawnieniu MK Ultra CIA próbowała odzyskać dokumenty… od własnych naukowców
    Gdy rozpoczęły się śledztwa w latach 70., CIA rozesłała instrukcje do współpracowników, by zwrócili wszystkie materiały, jakie kiedykolwiek otrzymali. Niektórzy odmówili.
    Inni – twierdzili, że nieświadomie wyrzucili dokumenty.
    Jeszcze inni przekazywali kopie prywatnie, co sprawia, że część wiedzy o MK Ultra pochodzi z rodzinnych archiwów naukowców, nie z akt CIA.

    MK Ultra to nie tylko eksperymenty z LSD i hipnozą. To ogromny, wielowarstwowy projekt łączący naukę, psychologię, politykę, wojnę i etykę – a wiele jego aspektów nadal pozostaje niejasnych. Najciekawsze, a zarazem najbardziej niepokojące jest to, że projekt nie był jednolitym planem, lecz siecią setek badań, często wykonywanych bez zgody uczestników i bez świadomości samych naukowców.
    MK Ultra – mało znane fakty o najbardziej tajnym projekcie CIA Projekt MK Ultra kojarzy się z LSD, hipnozą i próbami „kontroli umysłu”, ale ta historia jest dużo bardziej złożona, niż sugeruje popkultura. Oto kilka mniej znanych wątków, które rzadko trafiają do mainstreamowych opisów: 1. MK Ultra składał się z ponad 150 podprojektów – większość nie dotyczyła psychodelików. Choć LSD stało się symbolem MK Ultra, większość podprojektów dotyczyła zupełnie innych obszarów. Badano m.in.: - wpływ radiacji na podatność na sugestię, - eksperymenty z elektromagnetycznym wpływem na mózg, - metody zakłócania pamięci za pomocą hipnotycznych sekwencji językowych, - testy nad tym, jak różne kultury reagują na presję psychologiczną, - badania nad wpływem paraliżujących toksyn na zdolność składania zeznań. W dokumentach MK Ultra dominują raporty z teoretycznych badań nad psychologią przesłuchań – LSD to tylko najbardziej spektakularny fragment układanki. 2. CIA finansowała projekty naukowe… nie informując naukowców, czym są. Setki naukowców – psychologów, neurologów, lekarzy – otrzymywały granty z tzw. „organizacji przykrywkowych”, nieświadome, że pracują dla MK Ultra. Jedną z takich instytucji było Human Ecology Fund, funkcjonujące jak zwykła fundacja naukowa. Wielu badaczy dopiero po latach dowiedziało się, że ich wyniki były wykorzystywane przez CIA, co wywołało duże oburzenie w środowisku akademickim. 3. Eksperymenty prowadzono nie tylko w USA, ale także w Kanadzie, Niemczech i Japonii. W Kanadzie szczególnie głośne były działania psychiatry Donalda Ewana Camerona, który stosował: - „depatterning” – całkowite niszczenie osobowości pacjenta intensywnymi elektrowstrząsami, - „psychic driving” – godzinami puszczane w pętli nagrania sugestii, - długotrwałą sensoryczną izolację. Rząd Kanady z czasem wypłacił odszkodowania pacjentom Camerona, ale ich pełna liczba nie jest znana. 4. MK Ultra badało… użycie placebo jako narzędzia manipulacji. Jednym z najbardziej zaskakujących raportów jest dokument poświęcony temu, jak sama wiara w działanie substancji może zmieniać zachowanie bardziej niż substancja. CIA interesowało, czy: - można „złamać” kogoś samą sugestią, - efekt placebo potrafi działać jak psychologiczna broń, - ludzie reagują inaczej, jeśli wierzą, że są obserwowani. Było to jedno z pierwszych dużych badań nad psychologią oczekiwań w kontekście kontroli zachowania. 5. Część eksperymentów prowadzono w więzieniach – w zamian za… skrócenie wyroku. Najbardziej znane są testy w więzieniu w Lexington (Kentucky), gdzie więźniowie byli poddawani: - długim cyklom podawania psychodelików, - izolacji, - eksperymentom z zaburzeniem cyklu snu. Niektórzy zgodzili się na udział, ponieważ oferowano im skrócenie kary albo dostęp do narkotyków, co dziś traktowane jest jako poważne nadużycie etyczne. 6. CIA interesowała się również… praktykami okultystycznymi To nie mit. W części podprojektów analizowano: - rytuały szamańskie, - techniki transowe, - medytacje ekstremalne, „niezwykłe” metody zmiany świadomości stosowane w kulturach Ameryki Południowej i Azji. CIA nie zamierzało ich stosować dosłownie, ale chciało rozumieć, jak kultury niezachodnie osiągają stany zmienionej świadomości – i czy można je wykorzystać w przesłuchaniach. 7. Po ujawnieniu MK Ultra CIA próbowała odzyskać dokumenty… od własnych naukowców Gdy rozpoczęły się śledztwa w latach 70., CIA rozesłała instrukcje do współpracowników, by zwrócili wszystkie materiały, jakie kiedykolwiek otrzymali. Niektórzy odmówili. Inni – twierdzili, że nieświadomie wyrzucili dokumenty. Jeszcze inni przekazywali kopie prywatnie, co sprawia, że część wiedzy o MK Ultra pochodzi z rodzinnych archiwów naukowców, nie z akt CIA. MK Ultra to nie tylko eksperymenty z LSD i hipnozą. To ogromny, wielowarstwowy projekt łączący naukę, psychologię, politykę, wojnę i etykę – a wiele jego aspektów nadal pozostaje niejasnych. Najciekawsze, a zarazem najbardziej niepokojące jest to, że projekt nie był jednolitym planem, lecz siecią setek badań, często wykonywanych bez zgody uczestników i bez świadomości samych naukowców.
    Lubię
    2
    0 Σχόλια 0 Μοιράστηκε 985 Views 0
Patroners polskiej alternatywie dla Facebook! https://patroners.com
ZOBACZ CENY NA CENEO!
ZOBACZ OFERTĘ ALLPOWERS