Armada USA płynąca do Zatoki Omańskiej natknie się tam na okręty Chin, Rosji i Iranu
Płynący do Zatoki Omańskiej, lotniskowiec USS Abraham Lincoln i jego grupa uderzeniowa spotkają tam okręty chińskie, rosyjskie i irańskie, wracające z zakończonych przed tygodniem manewrów Will for Peace 2026, które odbyły się na wodach Republiki Południowej Afryki.
Amerykańskie okręty z pewnością natkną się na podzieloną chińską 48. Flotę. Na Morzu Czerwonym jest już fregata rakietowa typu 054A Daqing, a dwa pozostałe okręty flotylli płyną do oddalonej o nieco ponad 1 tys. km dzierżawionej przez Chiny bazy w Dżibuti na kontynencie afrykańskim.
„Iran jest ważnym partnerem dla Chin, ale nie sądzę, aby Pekin był szczególnie związany z Republiką Islamską” – napisał Jonathan Fulton, ekspert ds. Chin na Bliskim Wschodzie na Uniwersytecie Zayed w Abu Zabi w swoim najnowszym biuletynie China-MENA Newsletter, śledzącym aktywność Chin na Bliskim Wschodzie. „Wiele narracji krąży wokół pytania: co zrobią Chiny, żeby uratować swojego sojusznika w Teheranie? Wszyscy powinniśmy już znać odpowiedź: nic” - dodał Fulton.
Jednak z ustaleń azjatyckiego portalu wojskowego DefenceSecurityAsia Pekin najprawdopodobniej już wsparł irański rząd. Począwszy od 18 stycznia 16 chińskich wojskowych samolotów transportowych wylądowało w Iranie w ciągu zaledwie 56 godzin. W tym samym czasie w Teheranie lądowały też cztery białoruskie samoloty Ił-76 z ładunkami pochodzenia rosyjskiego i chińskiego, co może wskazywać na skoordynowane działania logistyczne sojuszników Iranu, a nie na pojedynczą operację chińską.
Płynący do Zatoki Omańskiej, lotniskowiec USS Abraham Lincoln i jego grupa uderzeniowa spotkają tam okręty chińskie, rosyjskie i irańskie, wracające z zakończonych przed tygodniem manewrów Will for Peace 2026, które odbyły się na wodach Republiki Południowej Afryki.
Amerykańskie okręty z pewnością natkną się na podzieloną chińską 48. Flotę. Na Morzu Czerwonym jest już fregata rakietowa typu 054A Daqing, a dwa pozostałe okręty flotylli płyną do oddalonej o nieco ponad 1 tys. km dzierżawionej przez Chiny bazy w Dżibuti na kontynencie afrykańskim.
„Iran jest ważnym partnerem dla Chin, ale nie sądzę, aby Pekin był szczególnie związany z Republiką Islamską” – napisał Jonathan Fulton, ekspert ds. Chin na Bliskim Wschodzie na Uniwersytecie Zayed w Abu Zabi w swoim najnowszym biuletynie China-MENA Newsletter, śledzącym aktywność Chin na Bliskim Wschodzie. „Wiele narracji krąży wokół pytania: co zrobią Chiny, żeby uratować swojego sojusznika w Teheranie? Wszyscy powinniśmy już znać odpowiedź: nic” - dodał Fulton.
Jednak z ustaleń azjatyckiego portalu wojskowego DefenceSecurityAsia Pekin najprawdopodobniej już wsparł irański rząd. Począwszy od 18 stycznia 16 chińskich wojskowych samolotów transportowych wylądowało w Iranie w ciągu zaledwie 56 godzin. W tym samym czasie w Teheranie lądowały też cztery białoruskie samoloty Ił-76 z ładunkami pochodzenia rosyjskiego i chińskiego, co może wskazywać na skoordynowane działania logistyczne sojuszników Iranu, a nie na pojedynczą operację chińską.
Armada USA płynąca do Zatoki Omańskiej natknie się tam na okręty Chin, Rosji i Iranu
Płynący do Zatoki Omańskiej, lotniskowiec USS Abraham Lincoln i jego grupa uderzeniowa spotkają tam okręty chińskie, rosyjskie i irańskie, wracające z zakończonych przed tygodniem manewrów Will for Peace 2026, które odbyły się na wodach Republiki Południowej Afryki.
Amerykańskie okręty z pewnością natkną się na podzieloną chińską 48. Flotę. Na Morzu Czerwonym jest już fregata rakietowa typu 054A Daqing, a dwa pozostałe okręty flotylli płyną do oddalonej o nieco ponad 1 tys. km dzierżawionej przez Chiny bazy w Dżibuti na kontynencie afrykańskim.
„Iran jest ważnym partnerem dla Chin, ale nie sądzę, aby Pekin był szczególnie związany z Republiką Islamską” – napisał Jonathan Fulton, ekspert ds. Chin na Bliskim Wschodzie na Uniwersytecie Zayed w Abu Zabi w swoim najnowszym biuletynie China-MENA Newsletter, śledzącym aktywność Chin na Bliskim Wschodzie. „Wiele narracji krąży wokół pytania: co zrobią Chiny, żeby uratować swojego sojusznika w Teheranie? Wszyscy powinniśmy już znać odpowiedź: nic” - dodał Fulton.
Jednak z ustaleń azjatyckiego portalu wojskowego DefenceSecurityAsia Pekin najprawdopodobniej już wsparł irański rząd. Począwszy od 18 stycznia 16 chińskich wojskowych samolotów transportowych wylądowało w Iranie w ciągu zaledwie 56 godzin. W tym samym czasie w Teheranie lądowały też cztery białoruskie samoloty Ił-76 z ładunkami pochodzenia rosyjskiego i chińskiego, co może wskazywać na skoordynowane działania logistyczne sojuszników Iranu, a nie na pojedynczą operację chińską.
0 Commentaires
0 Parts
2KB Vue