Kimberly Overton: "To nie COVID zabijał pacjentów, to całkowite błędne zarządzanie medyczne COVID-em. To był remdesiwir, respirator, śmierć – powtarzanie w kółko."
Kimberly Overton, pielęgniarka oddziału intensywnej terapii, sygnalistka oraz założycielka i dyrektorka wykonawcza Nurse Freedom Network, opisuje dla Petera Santilli (@petersantilli), jak to nie COVID zabijał ludzi w szpitalach, ale same protokoły leczenia (rozdawane przez rząd).
Overton mówi: "Wciąż powtarzali nam, że wszyscy nasi pacjenci umierali z powodu COVID-u – ale to nie COVID zabijał żadnego z tych pacjentów, to było całkowite i totalne błędne zarządzanie COVID-em. To był remdesiwir, respirator, śmierć – powtarzanie w kółko."
Dodatkowo dodaje: "To, co widzieliśmy w tych szpitalach, działo się ciągle i nie jestem jedyną pielęgniarką, która może o tym opowiedzieć."
Overton dodaje: "Posłuchaj, gdyby umierali tylko z powodu wirusa, dlaczego nie wyciągaliśmy ciał z domów? Dlaczego nie wyciągaliśmy ciał z ulic? ... Jedynym miejscem, gdzie ludzie umierali, były nasze szpitale. I to dlatego, że umierali przez leczenie."
Sygnalistka kontynuuje: "Remdesiwir truł ludzi. Uszkadzaliśmy im narządy, podłączaliśmy ich do respiratorów, a potem dostawali wtórne infekcje bakteryjne i umierali na nie. Dostawali zakrzepów, ponieważ nie byli odpowiednio przemieszczani."
Overton mówi: "Nie mogliśmy nawet doprosić się lekarzy i fizjoterapeutów, by przemieszczali pacjentów na oddziale. Ludzie bali się, to głównie pielęgniarki się tym zajmowały. A lekarze... przychodzili i patrzyli przez okna w ICU, przyjmowali raporty od pielęgniarek..."
Overton dodaje: "Intubowaliśmy pacjentów nie dlatego, że byli w stanie ciężkiej niewydolności, ale w celu opanowania wirusa. Naciskali na wczesne intubowanie, wiedząc, że... 80% lub więcej pacjentów, którzy trafiali na respirator, nigdy z niego nie wychodziło."
Kimberly Overton, pielęgniarka oddziału intensywnej terapii, sygnalistka oraz założycielka i dyrektorka wykonawcza Nurse Freedom Network, opisuje dla Petera Santilli (@petersantilli), jak to nie COVID zabijał ludzi w szpitalach, ale same protokoły leczenia (rozdawane przez rząd).
Overton mówi: "Wciąż powtarzali nam, że wszyscy nasi pacjenci umierali z powodu COVID-u – ale to nie COVID zabijał żadnego z tych pacjentów, to było całkowite i totalne błędne zarządzanie COVID-em. To był remdesiwir, respirator, śmierć – powtarzanie w kółko."
Dodatkowo dodaje: "To, co widzieliśmy w tych szpitalach, działo się ciągle i nie jestem jedyną pielęgniarką, która może o tym opowiedzieć."
Overton dodaje: "Posłuchaj, gdyby umierali tylko z powodu wirusa, dlaczego nie wyciągaliśmy ciał z domów? Dlaczego nie wyciągaliśmy ciał z ulic? ... Jedynym miejscem, gdzie ludzie umierali, były nasze szpitale. I to dlatego, że umierali przez leczenie."
Sygnalistka kontynuuje: "Remdesiwir truł ludzi. Uszkadzaliśmy im narządy, podłączaliśmy ich do respiratorów, a potem dostawali wtórne infekcje bakteryjne i umierali na nie. Dostawali zakrzepów, ponieważ nie byli odpowiednio przemieszczani."
Overton mówi: "Nie mogliśmy nawet doprosić się lekarzy i fizjoterapeutów, by przemieszczali pacjentów na oddziale. Ludzie bali się, to głównie pielęgniarki się tym zajmowały. A lekarze... przychodzili i patrzyli przez okna w ICU, przyjmowali raporty od pielęgniarek..."
Overton dodaje: "Intubowaliśmy pacjentów nie dlatego, że byli w stanie ciężkiej niewydolności, ale w celu opanowania wirusa. Naciskali na wczesne intubowanie, wiedząc, że... 80% lub więcej pacjentów, którzy trafiali na respirator, nigdy z niego nie wychodziło."
Kimberly Overton: "To nie COVID zabijał pacjentów, to całkowite błędne zarządzanie medyczne COVID-em. To był remdesiwir, respirator, śmierć – powtarzanie w kółko."
Kimberly Overton, pielęgniarka oddziału intensywnej terapii, sygnalistka oraz założycielka i dyrektorka wykonawcza Nurse Freedom Network, opisuje dla Petera Santilli (@petersantilli), jak to nie COVID zabijał ludzi w szpitalach, ale same protokoły leczenia (rozdawane przez rząd).
Overton mówi: "Wciąż powtarzali nam, że wszyscy nasi pacjenci umierali z powodu COVID-u – ale to nie COVID zabijał żadnego z tych pacjentów, to było całkowite i totalne błędne zarządzanie COVID-em. To był remdesiwir, respirator, śmierć – powtarzanie w kółko."
Dodatkowo dodaje: "To, co widzieliśmy w tych szpitalach, działo się ciągle i nie jestem jedyną pielęgniarką, która może o tym opowiedzieć."
Overton dodaje: "Posłuchaj, gdyby umierali tylko z powodu wirusa, dlaczego nie wyciągaliśmy ciał z domów? Dlaczego nie wyciągaliśmy ciał z ulic? ... Jedynym miejscem, gdzie ludzie umierali, były nasze szpitale. I to dlatego, że umierali przez leczenie."
Sygnalistka kontynuuje: "Remdesiwir truł ludzi. Uszkadzaliśmy im narządy, podłączaliśmy ich do respiratorów, a potem dostawali wtórne infekcje bakteryjne i umierali na nie. Dostawali zakrzepów, ponieważ nie byli odpowiednio przemieszczani."
Overton mówi: "Nie mogliśmy nawet doprosić się lekarzy i fizjoterapeutów, by przemieszczali pacjentów na oddziale. Ludzie bali się, to głównie pielęgniarki się tym zajmowały. A lekarze... przychodzili i patrzyli przez okna w ICU, przyjmowali raporty od pielęgniarek..."
Overton dodaje: "Intubowaliśmy pacjentów nie dlatego, że byli w stanie ciężkiej niewydolności, ale w celu opanowania wirusa. Naciskali na wczesne intubowanie, wiedząc, że... 80% lub więcej pacjentów, którzy trafiali na respirator, nigdy z niego nie wychodziło."
0 Σχόλια
0 Μοιράστηκε
818 Views
2