-
Aktualności
- EKSPOLORUJ
-
Rolki
-
Blogi
-
Patronat
Od 2026 roku w Niemczech wynagrodzenie lekarzy rodzinnych ma być powiązane z liczbą szczepień.
Wyjaśniamy, na czym polega nowa regulacja, jakie są jej konsekwencje dla lekarzy i pacjentów oraz dlaczego budzi tak duże kontrowersje.
Nowe rozporządzenie dotyczące szczepień, które ma wejść w życie w 2026 roku, jest gorsze, niż większość ludzi sobie zdaje sprawę. Co więcej – większość osób nawet jeszcze nie wie, że takie rozporządzenie w ogóle nadchodzi. Wyobraź sobie, że twój lekarz rodzinny zarabia nawet do 40% mniej tylko dlatego, że ty nie chcesz się zaszczepić – nawet jeśli on respektuje twoją decyzję. Brzmi jak teoria spiskowa albo tani clickbait? Niestety nie.
Od 2026 roku w Niemczech zostanie wprowadzona nowa regulacja, w ramach której wynagrodzenie lekarzy rodzinnych będzie bezpośrednio powiązane z liczbą wykonanych szczepień. W tym wideo przyjrzymy się dokładnie, co konkretnie zacznie obowiązywać od 2026 roku, dlaczego nagle wskaźniki wyszczepienia decydują o dochodach lekarzy, jakie mogą być konsekwencje dla lekarzy i dla ciebie jako pacjenta oraz dlaczego temat ten jest tak emocjonalnie dyskutowany w mediach społecznościowych. Zostań z nami, bo to dotyczy nas wszystkich – niezależnie od tego, jaki masz osobisty stosunek do szczepień.
Cześć, miło że jesteś. Nazywam się Martin i na tym kanale rozmawiamy o zdrowiu holistycznym, medycynie oraz systemach, które za tym stoją – w sposób zrozumiały, krytyczny i możliwie niezależny. Dzisiaj chodzi o nowe regulacje szczepień od 2026 roku, a dokładniej o tzw. ryczałt za gotowość (Vorhaltepauschale) dla lekarzy rodzinnych, czyli pieniądze, które praktyki otrzymują za sam fakt, że są dostępne dla pacjentów. I właśnie ten ryczałt zostanie w przyszłości powiązany ze szczepieniami.
Być może czytałeś już coś na ten temat i słyszałeś, że krąży wokół tego wiele fake newsów. Sprawdźmy więc fakty. Szybko zauważysz, że nie są to ani fake newsy, ani teorie spiskowe, lecz informacje, które każdy może samodzielnie sprawdzić.
Co konkretnie zmienia się od 2026 roku? Od 1 stycznia 2026 roku ryczałt za gotowość dla lekarzy rodzinnych zostanie uregulowany na nowo. W skrócie: lekarze rodzinni otrzymują za każdego pacjenta i za każdy kwartał stałą kwotę tylko za to, że praktyka istnieje i jest dostępna. Dotyczy to lekarzy pracujących w ramach publicznego systemu ubezpieczeń zdrowotnych, nie lekarzy prywatnych.
Od 2026 roku obowiązywać będzie zasada, że jeśli lekarz wykona w danym kwartale mniej niż określoną liczbę szczepień ochronnych, otrzyma nawet o 40% niższy ryczałt. W pierwszym kwartale mowa jest jeszcze tylko o dziesięciu szczepieniach na praktykę – co wiele osób uważa za niewiele. Jednak liczby te mają z kwartału na kwartał znacząco rosnąć. Obecnie dla czwartego kwartału dyskutuje się o poziomie 25%. Oznacza to, że 25% pacjentów danej praktyki musiałoby zostać zaszczepionych, aby lekarz otrzymał pełne dodatki finansowe.
Oficjalnie mówi się, że szczepienia należą do podstawowej opieki lekarza rodzinnego, dlatego ryczałt ma być obniżany, jeśli dana praktyka „szczepi za mało”. Inaczej mówiąc: lekarze mają być silniej włączeni w działania prewencyjne – choć można dyskutować, czy szczepienia zawsze i w każdej sytuacji są rzeczywiście sensowne.
Nie jest to drobny zapis w regulaminie, lecz potężne narzędzie sterowania całym systemem. Jeśli lekarz nie osiągnie wymaganej liczby szczepień, traci do 40% podstawowego dochodu praktyki. To właśnie ten ryczałt stanowi kluczowe źródło finansowania – z niego opłacany jest personel, czynsz, infrastruktura.
Jeśli określony poziom szczepień zostanie osiągnięty, możliwe są też premie finansowe. Różne analizy pokazują, że przeciętna praktyka lekarza rodzinnego może stracić kilka tysięcy euro na kwartał, jeśli cele nie zostaną spełnione – w zależności od liczby pacjentów.
Czym właściwie jest ryczałt za gotowość? To podstawowe wynagrodzenie za samo istnienie praktyki: za to, że personel jest opłacony, gabinet wynajęty, telefon odbierany, a wizyty i wizyty domowe możliwe. Dodatkowe świadczenia są rozliczane osobno według katalogu EBM.
Od 2026 roku następują dwie zmiany jednocześnie: po pierwsze, sam ryczałt zostaje obniżony. Po drugie – dochodzi mechanizm szczepień, czyli 40% potrącenia, jeśli nie zostanie wykonana wymagana liczba szczepień. Z narzędzia mającego zabezpieczać strukturę systemu robi się instrument nacisku.
Kluczowe są szczepienia ujęte w oficjalnych wytycznych: przeciw grypie, pneumokokom oraz COVID-19. Jeśli praktyka wykona ich za mało – traci pieniądze. Systemowo chodzi więc o zwiększenie wyszczepienia społeczeństwa poprzez presję finansową na lekarzy.
I tu pojawia się problem: lekarz to zawód zaufania publicznego, którego zadaniem jest podejmowanie najlepszych decyzji dla konkretnego pacjenta. Teraz jednak w tle pojawia się interes ekonomiczny. Lekarz nie myśli już tylko o tym, co jest najlepsze dla pacjenta, ale też o tym, czy spełni wymagane wskaźniki. To zagraża jakości opieki.
Oficjalna narracja jest taka: szczepienia to podstawowa opieka, ryczałt to narzędzie sterowania, celem są wyższe wskaźniki wyszczepienia, a zamiast kar oferuje się premie. W praktyce jednak istnieją zarówno kary, jak i premie. To system kontroli – zarówno lekarzy, jak i pacjentów.
Krytycy wskazują też na ogromne interesy przemysłu farmaceutycznego. Szczepionki należą do produktów o najwyższych marżach. Regularne szczepienia dużej części populacji oznaczają stałe, przewidywalne zyski. Sam studiowałem biotechnologię molekularną i wiem, że to jeden z najbardziej dochodowych segmentów rynku farmaceutycznego.
Kolejna krytyka dotyczy wolności terapeutycznej lekarzy. Jeśli 40% dochodu zależy od liczby szczepień, powstaje poważny konflikt interesów. Lekarz powinien doradzać neutralnie, a decyzja powinna należeć do pacjenta. Tymczasem lekarz ponosi finansowe konsekwencje decyzji pacjentów.
To uderza też w relację zaufania. Pacjent może się zastanawiać: czy lekarz poleca mi szczepienie, bo uważa je za najlepsze, czy dlatego, że musi wypełnić normę? Nawet jeśli obie strony zachowują profesjonalizm, sama świadomość tego mechanizmu niszczy zaufanie.
Praktyki, które mają wielu sceptycznych lub bardzo świadomych zdrowotnie pacjentów, mogą być systemowo karane. Istnieje też ryzyko, że lekarze będą koncentrować się na „łatwiejszych” pacjentach, by ratować statystyki. Szczepienia stają się wskaźnikiem liczbowym, a nie indywidualną decyzją medyczną.
To wideo nie jest ani rekomendacją szczepień, ani przekazem antyszczepionkowym. Chodzi o zrozumienie warunków, w jakich pracują lekarze rodzinni i jakie to ma konsekwencje dla pacjentów.
Na koniec kilka wniosków:
-
Zadawaj pytania – o korzyści, ryzyka i alternatywy.
-
Decyzja zawsze należy do ciebie.
-
Wybierz lekarza, któremu ufasz.
- PREPPERS
- MROCZNE
- FILMY
- INFO24
- HISTORIA
- Blogi PL / Blogs EN
- UFO
- ZOMBIE
- PARANORMALNE
- KATAKLIZMY
- PREPARATY
- SPISKI
- NWO
- ZDROWIE