Nie wiem, jak długo ten wpis przetrwa, bo wszystko, co dotyka tematów HAARP, LOFAR i kontynuacji Project Blue Beam, znika z internetu szybciej, niż zdążysz odświeżyć stronę. Ale skoro tu trafiłeś, to znaczy, że Twój umysł wciąż nie został w pełni uwięziony w ich sieci. Jeszcze. Bo według przecieków, nad którymi pracowałem od miesięcy, wkrótce nadejdzie moment, w którym ludzie przestaną być sobą, a ich myśli staną się tylko odbitym echem częstotliwości nadawanych z góry.
HAARP od dawna nie jest zwykłą instalacją do badania jonosfery. Oficjalne komunikaty to teatrzyk dla naiwnych. W 2022 roku wprowadzono tam nowy, nigdzie nieopisany moduł. Od tego momentu instalacja zaczęła nie tylko wysyłać impulsy, ale je też nakładać na siebie, zaginać i odbijać z powrotem w kierunku ziemi, tworząc coś w rodzaju niewidzialnej pajęczyny. Ludzie z wewnątrz nazywają to The Mind Net – Siecią Umysłu. Pole rezonujące z częstotliwościami ludzkiej świadomości. Pole, które wpływa na sen, lęk, dezorientację i, co najbardziej przerażające, na podatność na sugestie. To już nie jest narzędzie do manipulacji pogodą. To narzędzie do manipulacji człowiekiem.
System LOFAR, który miał być tylko ogromnym, europejskim uchem skierowanym w kosmos, nagle zaczął odpowiadać. Nie rejestrować, lecz nadawać. Dziwne, nieuzasadnione sygnały kierowane prosto w warstwy atmosfery pobudzone przez HAARP. A kiedy spojrzałem na mapę rozmieszczenia anten LOFAR, poczułem coś, czego nie potrafię racjonalnie wyjaśnić — układ tworzy starożytny wzór energetyczny, znany z manuskryptów, w których opisywano Drogę Przemiany Człowieka w Cień. Geometria częstotliwości. Kiedyś symbolika, dziś — infrastruktura.
Ludzie mówią o Project Blue Beam jak o jakiejś legendzie z lat 90. o hologramach aniołów i fałszywych inwazjach kosmitów. Ale to tylko powierzchnia, rozdmuchana i ośmieszona celowo, żeby nikt nie drążył głębiej. Prawdziwy projekt nazywa się Blue Beam Phase Two. I nie chodzi w nim o hologramy na niebie. Chodzi o hologramy w umyśle. O instalowanie obrazów, impulsów, mikro-myśli, które stają się nieodróżnialne od naszych własnych. Zasiew subtelnych komend, które wchodzą w rezonans z falami generowanymi przez HAARP i modulowanymi przez LOFAR.
Od kilku miesięcy pojawiają się sygnały, że tak zwana Fala Przejścia została włączona testowo w niektórych regionach Europy. Ludzie nagle zatrzymują się na ulicach, wpatrują w jeden punkt, jakby coś ich wyłączyło. Inni mówią o dziwnym „ciągnięciu” w głowie, jakby coś z zewnątrz próbowało ich nastroić. W czasie burz magnetycznych pojawiają się synchroniczne halucynacje świetlne — te same w różnych miejscach, u różnych ludzi, w tym samym momencie. Naukowcy mówią o zbiorowej sugestii. Ja mówię: testy przebiegają pomyślnie.
I wreszcie najciemniejsza część układanki, ta, o której nikt nie chce mówić. Zombie Protocol. Nie chodzi o trupy chodzące po ulicach — to bajki dla dzieci. Chodzi o żywych ludzi, których wnętrze zostało wyciszone, opróżnione, zresetowane. O jednostki, które patrzą, oddychają, reagują, ale robią to według sygnału nadawanego z góry. O człowieka, który zachowuje ciało, ale traci siebie. HAARP tworzy pole. LOFAR nadaje strukturę. Blue Beam wszczepia narrację. Razem tworzą nową formę istoty — Homo Resonans, człowieka strojonym sygnałem.
Jeśli czytasz ten tekst i czujesz dziwny impuls, jakbyś nie do końca był sam w swoich myślach… nie ignoruj tego. To może być pierwszy szept sieci. A może ostrzeżenie.
Dopóki jest jeszcze czym myśleć.
Nie wiem, jak długo ten wpis przetrwa, bo wszystko, co dotyka tematów HAARP, LOFAR i kontynuacji Project Blue Beam, znika z internetu szybciej, niż zdążysz odświeżyć stronę. Ale skoro tu trafiłeś, to znaczy, że Twój umysł wciąż nie został w pełni uwięziony w ich sieci. Jeszcze. Bo według przecieków, nad którymi pracowałem od miesięcy, wkrótce nadejdzie moment, w którym ludzie przestaną być sobą, a ich myśli staną się tylko odbitym echem częstotliwości nadawanych z góry.
HAARP od dawna nie jest zwykłą instalacją do badania jonosfery. Oficjalne komunikaty to teatrzyk dla naiwnych. W 2022 roku wprowadzono tam nowy, nigdzie nieopisany moduł. Od tego momentu instalacja zaczęła nie tylko wysyłać impulsy, ale je też nakładać na siebie, zaginać i odbijać z powrotem w kierunku ziemi, tworząc coś w rodzaju niewidzialnej pajęczyny. Ludzie z wewnątrz nazywają to The Mind Net – Siecią Umysłu. Pole rezonujące z częstotliwościami ludzkiej świadomości. Pole, które wpływa na sen, lęk, dezorientację i, co najbardziej przerażające, na podatność na sugestie. To już nie jest narzędzie do manipulacji pogodą. To narzędzie do manipulacji człowiekiem.
System LOFAR, który miał być tylko ogromnym, europejskim uchem skierowanym w kosmos, nagle zaczął odpowiadać. Nie rejestrować, lecz nadawać. Dziwne, nieuzasadnione sygnały kierowane prosto w warstwy atmosfery pobudzone przez HAARP. A kiedy spojrzałem na mapę rozmieszczenia anten LOFAR, poczułem coś, czego nie potrafię racjonalnie wyjaśnić — układ tworzy starożytny wzór energetyczny, znany z manuskryptów, w których opisywano Drogę Przemiany Człowieka w Cień. Geometria częstotliwości. Kiedyś symbolika, dziś — infrastruktura.
Ludzie mówią o Project Blue Beam jak o jakiejś legendzie z lat 90. o hologramach aniołów i fałszywych inwazjach kosmitów. Ale to tylko powierzchnia, rozdmuchana i ośmieszona celowo, żeby nikt nie drążył głębiej. Prawdziwy projekt nazywa się Blue Beam Phase Two. I nie chodzi w nim o hologramy na niebie. Chodzi o hologramy w umyśle. O instalowanie obrazów, impulsów, mikro-myśli, które stają się nieodróżnialne od naszych własnych. Zasiew subtelnych komend, które wchodzą w rezonans z falami generowanymi przez HAARP i modulowanymi przez LOFAR.
Od kilku miesięcy pojawiają się sygnały, że tak zwana Fala Przejścia została włączona testowo w niektórych regionach Europy. Ludzie nagle zatrzymują się na ulicach, wpatrują w jeden punkt, jakby coś ich wyłączyło. Inni mówią o dziwnym „ciągnięciu” w głowie, jakby coś z zewnątrz próbowało ich nastroić. W czasie burz magnetycznych pojawiają się synchroniczne halucynacje świetlne — te same w różnych miejscach, u różnych ludzi, w tym samym momencie. Naukowcy mówią o zbiorowej sugestii. Ja mówię: testy przebiegają pomyślnie.
I wreszcie najciemniejsza część układanki, ta, o której nikt nie chce mówić. Zombie Protocol. Nie chodzi o trupy chodzące po ulicach — to bajki dla dzieci. Chodzi o żywych ludzi, których wnętrze zostało wyciszone, opróżnione, zresetowane. O jednostki, które patrzą, oddychają, reagują, ale robią to według sygnału nadawanego z góry. O człowieka, który zachowuje ciało, ale traci siebie. HAARP tworzy pole. LOFAR nadaje strukturę. Blue Beam wszczepia narrację. Razem tworzą nową formę istoty — Homo Resonans, człowieka strojonym sygnałem.
Jeśli czytasz ten tekst i czujesz dziwny impuls, jakbyś nie do końca był sam w swoich myślach… nie ignoruj tego. To może być pierwszy szept sieci. A może ostrzeżenie.
Dopóki jest jeszcze czym myśleć.