Whitley Strieber ostrzega. ONI nadchodzą a ujawnienie UFO może mieć swoją cenę
Autor który twierdzi że widział więcej niż inni ostrzega przed ujawnieniem UFO i konsekwencjami których nikt nie kontroluje.
Postać Whitley Strieber od lat funkcjonuje na granicy świata literatury i relacji które dla wielu brzmią jak zapis czegoś znacznie bardziej osobistego niż fikcja, jego książka Communion stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów odniesienia dla osób interesujących się zjawiskiem UFO i tzw kontaktami z istotami pozaziemskimi, jednak to co wyróżnia Striebera nie kończy się na samej publikacji bo przez lata konsekwentnie podtrzymywał swoją narrację sugerując że doświadczenia które opisuje nie są jedynie konstrukcją literacką, w jego wypowiedziach powraca motyw obecności czegoś co obserwuje ludzkość od dawna i co według niego nie działa w sposób który łatwo zakwalifikować jako przyjazny lub wrogi, raczej jako obcy w pełnym znaczeniu tego słowa, Strieber wielokrotnie sugerował że moment ujawnienia istnienia tych bytów może nie być tak prosty i kontrolowany jak wielu zakłada, jego zdaniem problem nie polega na tym czy one istnieją ale na tym jakie mają intencje i w jaki sposób postrzegają człowieka, pojawia się u niego narracja że ludzkość może nie być gotowa na pełne zrozumienie tej relacji, a sam proces ujawnienia może być czymś co wywoła skutki trudne do przewidzenia, nie tylko na poziomie społecznym ale również psychologicznym, w jego relacjach przewija się motyw ingerencji w świadomość, doświadczeń które nie pozostawiają materialnych dowodów ale jednocześnie są przez niego opisywane jako realne i powtarzalne.
W kontekście rosnącej liczby oficjalnych informacji dotyczących niezidentyfikowanych obiektów latających oraz raportów publikowanych przez instytucje państwowe jego głos zaczyna być interpretowany na nowo, nie jako odosobniona historia ale jako jeden z wielu sygnałów które przez lata były ignorowane lub marginalizowane, pojawia się pytanie czy osoby takie jak Strieber nie były jednym z pierwszych źródeł informacji które wyprzedzały oficjalny przekaz, a które z różnych powodów nie zostały potraktowane poważnie, jednocześnie sceptycy wskazują że jego relacje wpisują się w znany schemat doświadczeń subiektywnych które trudno zweryfikować i które mogą wynikać z procesów psychologicznych lub neurologicznych, brak jednoznacznych dowodów materialnych pozostaje jednym z głównych argumentów podważających jego wiarygodność, mimo to jego przekaz nie znika a wręcz przeciwnie powraca w momentach gdy temat UFO ponownie trafia do głównego nurtu, co tworzy specyficzne napięcie między oficjalną narracją a tym co funkcjonuje na jej obrzeżach, Strieber ostrzega że największym błędem może być założenie że ujawnienie oznacza kontrolę nad sytuacją, według niego może to być jedynie początek procesu którego kierunek nie będzie zależał od ludzi, a to zmienia perspektywę z ciekawości na coś znacznie bardziej niepokojącego.
Jego wypowiedzi często zawierają element ostrzeżenia który nie jest jednoznaczny ale pozostawia wyraźne poczucie że istnieje coś czego nie rozumiemy w pełni i co może nie być zainteresowane komunikacją na zasadach które jesteśmy w stanie zaakceptować, pojawia się sugestia że kontakt nie musi oznaczać dialogu a obecność nie musi oznaczać intencji które można łatwo odczytać, w tym kontekście ujawnienie UFO przestaje być jedynie kwestią informacji a zaczyna być wydarzeniem które może zmienić sposób postrzegania rzeczywistości przez całe społeczeństwa, niezależnie od tego czy Strieber ma rację czy nie jego historia wpisuje się w szerszy obraz w którym granica między wiedzą a interpretacją pozostaje nieostra, a każde nowe doniesienie dokłada kolejny element do układanki która wciąż nie została złożona w całość, i być może właśnie dlatego jego słowa wracają w momentach gdy temat zaczyna ponownie nabierać znaczenia bo w świecie gdzie informacje są filtrowane i kontrolowane najwięcej uwagi przyciągają te które pozostają niejednoznaczne i trudne do zamknięcia w prostych wyjaśnieniach.

