Wewnątrz tajnej grupy Bilderberg.

Bilderberg: Cień globalnego rządu czy elitarna sieć wpływu?

Wewnątrz tajnej grupy Bilderberg.

Jak duży wpływ mają prywatne sieci bogatych i potężnych osób na polityki rządowe i międzynarodowe relacje? Jedna z grup, Bilderberg, często przyciąga spekulacje, że stanowi cień globalnego rządu. Co roku, od 1954 roku, grupa ta zbiera około 120 czołowych osób ze świata biznesu i polityki.

Na tegorocznym spotkaniu w Niemczech wśród uczestników byli m.in. szefowie Banku Światowego i Europejskiego Banku Centralnego, prezesi lub dyrektorzy generalni firm takich jak Nokia, BP, Unilever, DaimlerChrysler i Pepsi, redaktorzy z pięciu dużych gazet, członkowie parlamentu, ministrowie, komisarze europejscy … oraz królowa Holandii. 

Przewodniczącym jest 73-letni wicehrabia Etienne Davignon. W niezwykle rzadkim wywiadzie, Davignon zminimalizował znaczenie Bilderbergu, mówiąc: „Nie sądzę, że jesteśmy globalną klasą rządzącą, ponieważ nie sądzę, że taka globalna klasa istnieje”.

Will Hutton, który uczestniczył w spotkaniu Bilderbergu w 1997 roku, mówi, że ludzie biorą udział w takich sieciach, aby wywierać wpływ na to, jak działa świat, tworząc coś, co nazywa „międzynarodowym zdrowym rozsądkiem”. A ten „zdrowy rozsądek” wspiera interesy głównych uczestników Bilderbergu.

Dla krytyków Bilderbergu, fakt, że spotkania te są niemal całkowicie pozbawione publiczności, jest dowodem na to, że uczestnicy mają coś do ukrycia. Spotkania Bilderbergu często przyciągają przyszłych liderów politycznych, tuż przed tym, jak staną się postaciami powszechnie rozpoznawalnymi. Bill Clinton wziął udział w spotkaniu w 1991 roku, gdy był jeszcze gubernatorem Arkanzasu, a Tony Blair dwa lata później, będąc jeszcze posłem opozycji. Wszyscy ostatni przewodniczący Komisji Europejskiej uczestniczyli w spotkaniach Bilderbergu przed objęciem swoich stanowisk.

Sieci nieformalne i prywatne, takie jak Bilderberg, pomogły w „rozkręceniu” kół globalnej polityki i globalizacji przez ostatnie pół wieku.

W świecie polityki i biznesu, gdzie decyzje podejmowane w gabinetach i na spotkaniach mają globalne konsekwencje, niejednokrotnie pojawiają się pytania o to, kto naprawdę ma wpływ na kształtowanie przyszłości. Czy rządy i międzynarodowe organizacje podejmują decyzje w pełnej przejrzystości, czy może istnieje ukryta sieć wpływów, której nie dostrzegają zwykli obywatele? Jedną z takich sieci jest grupa Bilderberg, która od lat wywołuje spekulacje na temat swojego wpływu na światową politykę. Co takiego sprawia, że spotkania Bilderbergu są tak kontrowersyjne i czy rzeczywiście stanowią cień globalnego rządu?

Czym jest Bilderberg?

Bilderberg to grupa, która od 1954 roku organizuje coroczne spotkania, w których biorą udział najpotężniejsi liderzy polityczni, biznesowi oraz intelektualiści z całego świata. Co roku spotyka się około 120 osób – w tym członkowie parlamentów, ministrowie, prezesi gigantów gospodarczych oraz przedstawiciele mediów. Na jednym z ostatnich spotkań, które odbyło się w Niemczech, wśród uczestników byli m.in. szefowie Banku Światowego, Europejskiego Banku Centralnego, prezesi takich firm jak Nokia, BP, Unilever, Pepsi, a także królowa Holandii. Wszyscy oni spotykają się, aby omówić najistotniejsze kwestie globalne – od gospodarki po politykę międzynarodową.

Z roku na rok wokół Bilderbergu narastają kontrowersje. Wiele osób uważa, że ta zamknięta grupa ma ogromny wpływ na kształtowanie polityk rządowych i międzynarodowych relacji. Często padają zarzuty, że to właśnie ci ludzie podejmują decyzje, które kształtują naszą rzeczywistość – jednak pozostają w cieniu, nie poddając się demokratycznej kontroli.

„Globalna klasa rządząca”?

Wicehrabia Etienne Davignon, przewodniczący Bilderbergu, w niezwykle rzadkim wywiadzie stwierdził, że nie uważa siebie ani swojej grupy za globalną klasę rządzącą. „Nie sądzę, żeby istniała globalna klasa rządząca”, mówił Davignon, próbując zdystansować Bilderberg od oskarżeń o kontrolowanie globalnych rządów. Jednak takie stanowisko nie przekonuje wszystkich – krytycy wskazują na fakt, że spotkania odbywają się w ścisłej tajemnicy, a publiczność niemal nigdy nie ma wglądu w to, o czym rozmawiają jego uczestnicy.

Wielu zwolenników teorii spiskowych uważa, że Bilderberg to coś znacznie więcej niż tylko „grupa dyskusyjna”. Twierdzą, że to organizacja, która w rzeczywistości ma ogromny wpływ na decyzje podejmowane w kluczowych dla świata kwestiach – takich jak polityka gospodarcza, zmiany klimatyczne czy międzynarodowe wojny. Ale czy rzeczywiście tak jest?

Przyszli liderzy na spotkaniach Bilderbergu

Warto zwrócić uwagę, że wiele osób, które później stają się najważniejszymi postaciami politycznymi, zaczynało swoją karierę właśnie na spotkaniach Bilderbergu. Bill Clinton uczestniczył w spotkaniu w 1991 roku, gdy był jeszcze gubernatorem Arkanzasu, a Tony Blair w 1993 roku, będąc wówczas posłem opozycji. Wszyscy przewodniczący Komisji Europejskiej brali udział w spotkaniach przed objęciem stanowisk. To zjawisko sprawia, że wielu krytyków grupy uważa, że Bilderberg działa jak rodzaj „klubu elitarnych inicjacji” – przestrzeń, w której kształtowane są przyszłe kariery polityczne, a niektóre osoby dostają dostęp do globalnych sieci wpływu, które nie są dostępne dla innych.

Sieć wpływów czy globalne zarządzanie?

Grupy takie jak Bilderberg są często oskarżane o to, że działają w sposób niedemokratyczny. Brak przejrzystości, zamknięta formuła spotkań i wpływ, jaki wywierają na decyzje polityczne, stawiają pytanie: Czy to możliwie, że ci ludzie kształtują świat bez naszego udziału? Czy rzeczywiście istnieje ukryta „klasa rządząca”, która steruje politykami i instytucjami międzynarodowymi, wpływając na kształtowanie światowych decyzji?

Prywatne sieci, takie jak Bilderberg, rzeczywiście pomagają w rozwoju globalizacji i sprawiają, że międzynarodowa polityka staje się bardziej złożona. Są to jednak sieci nieformalne, w których decyzje zapadają na poziomie elit, a nie w ramach demokratycznych instytucji. Warto jednak pamiętać, że ta elitarna przestrzeń nie jest w stanie całkowicie kontrolować rzeczywistości – chociaż ma ogromny wpływ na niektóre procesy, to nie oznacza, że posiada całkowitą władzę nad światem.

Podsumowanie: Cień globalnego rządu?

Grupa Bilderberg jest przykładem tego, jak nieformalne sieci wpływów mogą kształtować globalną politykę. Choć nie można jednoznacznie stwierdzić, że grupa ta „rządzi światem”, jej członkowie z pewnością mają ogromny wpływ na to, jak wyglądają kluczowe decyzje na poziomie międzynarodowym. Warto jednak pamiętać, że nie ma jednoznacznych dowodów na istnienie globalnego rządu w rękach tej grupy, mimo że ich rola w polityce globalnej pozostaje niewątpliwa. Czy to rzeczywiście klasa rządząca? A może tylko wpływowa sieć, która pomaga w kształtowaniu przyszłości?

BBC News, 29 września 2005 r.
Opublikowano: 21 listopada 2006 r.