David Icke o istotach międzywymiarowych, ujawnieniu UFO i nadchodzącej fali „Disclosure”.
David Icke ponownie mówi o istotach międzywymiarowych, UFO i manipulacji ludzkością. Wywiad pełen teorii o ujawnieniu prawdy i tajnych technologiach.
Słuchając tego wywiadu z Davidem Icke miałem wrażenie, że nie jest to już tylko rozmowa o UFO czy klasycznych teoriach spiskowych, ale próba połączenia praktycznie wszystkiego w jeden ogromny obraz alternatywnej rzeczywistości. Icke od początku podkreślał, że według niego świat, który widzimy na co dzień, nie jest tym, czym wydaje się być naprawdę. Mówił, że rzeczywistość jest całkowicie inna od tego, jak odbiera ją ludzka percepcja i że podstawowym elementem tej iluzji jest samo postrzeganie czasu. Według niego ludzkość doświadcza jedynie bardzo ograniczonego wycinka prawdziwej rzeczywistości, a za kulisami istnieją inne poziomy istnienia. Najmocniejszym elementem wywiadu była jednak jego teoria dotycząca istot międzywymiarowych. Icke kolejny raz powtórzył, że jego zdaniem ludzkość jest manipulowana przez byty pochodzące z innego wymiaru rzeczywistości. Podkreślał przy tym, że według niego większość ludzi błędnie wyobraża sobie obcych jako fizyczne istoty przylatujące statkami kosmicznymi z odległych planet. W jego narracji chodzi raczej o byty potrafiące wchodzić i wychodzić z naszej rzeczywistości z innych wymiarów. Nie wykluczał całkowicie istnienia fizycznych pozaziemskich cywilizacji, ale wyraźnie zaznaczał, że według niego główny problem ma charakter międzywymiarowy. Już na początku rozmowy było widać, że cały wywiad będzie zmierzał właśnie w stronę teorii o ukrytej naturze rzeczywistości i przygotowywaniu społeczeństwa na pewien rodzaj ujawnienia.
Icke bardzo dużo miejsca poświęcił tematowi nadchodzącego „Disclosure”, czyli ujawnienia informacji o UFO i istotach pozaziemskich. Powiedział, że już na początku roku przewidywał, iż obecny rok stanie się rokiem „alien disclosure”. Według niego nie jest przypadkiem pojawienie się filmu Stevena Spielberga zatytułowanego „Disclosure Day”, który ma zostać wydany w czerwcu. Icke sugerował, że Spielberg od dekad przygotowuje społeczeństwo do tego typu narracji poprzez filmy takie jak „ET” czy „Bliskie Spotkania Trzeciego Stopnia”. W jego opinii hollywoodzka popkultura od dawna służy jako narzędzie stopniowego oswajania ludzi z tematyką UFO i istot pozaziemskich. Bardzo ciekawy był moment, gdy Icke połączył to z ostatnimi wypowiedziami Donalda Trumpa dotyczącymi ujawnienia dokumentów o UFO. Według niego nie był to przypadek, że chwilę po zapowiedziach filmu pojawiły się polityczne deklaracje o odtajnieniu akt związanych z UAP. Icke uważa, że społeczeństwo otrzyma pewną formę ujawnienia, ale nie będzie to pełna prawda. Według niego ujawnione zostaną wyłącznie informacje pasujące do planów globalnej elity kontrolującej narrację. Mówił wręcz o „globalnym kulcie” reprezentującym interesy tych międzywymiarowych sił. Cały wywiad miał momentami klimat nie tyle rozmowy o UFO, co wręcz opowieści o ogromnej ukrytej strukturze kontroli działającej poza znaną rzeczywistością.
Szczególnie interesujący fragment pojawił się, gdy Icke zaczął komentować wypowiedzi amerykańskiej kongresmenki Anny Pauliny Luny. Przytoczył jej słowa dotyczące dowodów sugerujących istnienie istot międzywymiarowych. Luna mówiła, że widziała materiały oraz informacje, których nie potrafi wyjaśnić i które według niej mają „nieludzkie pochodzenie”. Icke wyraźnie podkreślał, że dokładnie o tym mówi od dziesięcioleci. Kongresmenka wspominała również o nagraniach przedstawiających obiekty zdolne do zachowań technologicznych trudnych do wyjaśnienia współczesną nauką, między innymi obiekt mający rzekomo odbić pocisk typu Hellfire. W wywiadzie wyraźnie budowano atmosferę oczekiwania na nadchodzące ujawnienie materiałów przez amerykańskie władze. Jednocześnie Icke zaznaczał, że nawet jeśli dokumenty zostaną opublikowane, to według niego nadal będzie to kontrolowana narracja mająca wywołać określony efekt społeczny. W jego wypowiedziach cały czas przewijała się myśl, że społeczeństwo jest prowadzone krok po kroku w stronę nowego sposobu postrzegania rzeczywistości. Icke sugerował także, że istnieje fala tajemniczych śmierci naukowców związanych z technologiami mającymi rzekomo pochodzić z badań nad obcą technologią, między innymi nad antygrawitacją. Nie podawał jednak konkretnych dowodów potwierdzających istnienie takiego programu. Wiele jego wypowiedzi miało charakter spekulacyjny i opierało się głównie na interpretacji wydarzeń oraz łączeniu różnych informacji w jedną narrację. Mimo to sposób, w jaki mówił o tych tematach, sprawiał wrażenie, jakby był przekonany, że wielkie ujawnienie jest już bardzo blisko.
Najbardziej kontrowersyjny moment całego wywiadu pojawił się jednak pod koniec rozmowy, gdy Icke wrócił do swojej najbardziej znanej teorii dotyczącej reptilian. Powiedział, że przez ostatnie trzydzieści lat był wyśmiewany za twierdzenia, iż główną formą tych międzywymiarowych istot jest forma gadzia. Według niego istoty te potrafią zmieniać częstotliwość oraz kształt, przez co mogą wyglądać jak ludzie, a następnie przechodzić w formę reptiliańską. Icke mówił o tym z pełnym przekonaniem, jakby była to dla niego rzecz całkowicie oczywista. Podkreślał, że przez lata był za te poglądy wyśmiewany, ale jego zdaniem jeśli jakaś teoria zawiera prawdę, to wcześniej czy później zaczyna stopniowo wychodzić na jaw. Słuchając tego fragmentu miałem wrażenie, że Icke buduje całą swoją narrację wokół przekonania, iż świat funkcjonuje na wielu niewidocznych poziomach jednocześnie. W jego interpretacji polityka, media, wojny, technologia UFO i nawet popkultura są elementami jednej większej układanki. Trzeba jednak jasno zaznaczyć, że większość jego teorii nie posiada naukowych dowodów i jest traktowana jako spekulacja lub teoria spiskowa. Mimo to trudno zaprzeczyć, że David Icke od lat pozostaje jedną z najbardziej wpływowych postaci świata alternatywnych narracji. Ten wywiad pokazuje również, jak bardzo temat UFO i istot międzywymiarowych zaczyna przenikać do mainstreamowej polityki oraz debaty publicznej. Niezależnie od tego, czy ktoś wierzy w jego teorię czy nie, atmosfera wokół tematu „Disclosure” rzeczywiście staje się coraz bardziej intensywna i coraz częściej pojawia się już nie tylko w internecie, ale również w wypowiedziach polityków oraz ludzi związanych z amerykańskimi instytucjami.


